Pasożyty psów- Nicienie

Ostatnio, opublikowałam dwa artykuły na temat psich pasożytów takich jak pierwotniaki i przywry. Wszystkie wymienione to pasożyty wewnętrzne. Trzecią grupą takich pasożytów są Nicienie, o których na pewno uczyliście się na lekcjach biologii w szkole.

bez tytułu

* Dirofilarioza skórna i sercowa.

Dorosłe nicienie z rodzaju Dirofilaria pasożytują w tkance łącznej lub w układzie sercowo- naczyniowym. Larwy nicieni, zwane mikrofilariami pasożytują we krwi skąd mogą zostać pobrane przez komary, które przenoszą pasożyta. W ciele komara larwy dojrzewają, a następnie podczas picia krwi wraz ze śliną komara mogą zostać przekazane kolejnemu psu. Larwy D. immitis wędrują do tętnic płucnych oraz serca gdzie dojrzewają i zaczynają się rozmnażać „rodząc” mikrofilarie. Natomiast larwy D. repens wędrują do powięzi łącznotkankowych znajdujących się pod skórą i między mięśniami. Tam dojrzewają i także zaczynają się rozmnażać. W polsce problem stanowi D.repens, która występuje u 25-50% psów co zostało stwierdzone na podstawie mikroskopowych badań krwi.

Nieliczne przypadki dirofilariozy sercowej stwierdzone na terenie naszego kraju w ciągu ostatnich lat były przypadkami zawleczonymi a nie rodzimymi. D. immitis jest powszechna w krajach południowej Europy.

Objawy tej chorowy odmiany sercowej mogą rozwijać się miesiącami. Zwykle zaczynają się od kaszlu, następnie pojawia się dzuszność i omdlenia po wysiłku, a także szmery sercowe. W przebiegu dirofilariozy skórnej można zaobserwować podskórne, zimne i niebolesne guzki, które zawierają dorosłe nicienie.

Rozpoznanie zarażenia opiera się na badaniach mikroskopowych krwi, która powinna być pobrana od psów w godzinach popołudniowych lub wieczornych. W rozmazach krwi poszukuje się mikrofilarii. W celu różnicowania gatunków nicieni należy wykonać badanie wykorzystujące techniki biologii molekularnej czyli metodę PCR. Dirofilarioza jest także zaraźliwa dla człowieka. Należy pamiętać że nie zarazimy się bezpośrednio od naszego psa, nawet jeśli on jest zakażony.

* Angiostrongyloza

Chorobę wywołują nicienie A.vasorum. Dorosłe pasożyty umiejscawiają się w tętnicach płucnych oraz prawej komorze serca. Żywicielami ostatecznymi s,ą psy oraz psowate. Żywicielami pośrednimi są lądowe ślimaki, a wśród nich znany ślimak winniczek oraz liczne ślimaki bezskorupowe jak pomrów wielki. Psy zarażają się nicieniem poprzez zjedzenie żywiciela pośredniego w którym znajduje się inwazyjna larwa pasożyta. larwa w przewodzie pokarmowym przebija ścianę jelita, a następnie wraz z krwią wędruje do węzłów chłonnych gdzie linieje. Po kilku dniach przemieszcza się do tętnicy płucnej i dojrzewa płciowo.

Dorosłe samice produkują jaja, które z krwią dostają się do naczyć włosowatych płuc. W płucach z jaj wykluwają się larwy. larwy wraz ze ślizem z dróg oddechowych są odksztuszane, połykane oraz wydalane z kałem do środowiska. Larwy obecne w kale wnikają do ciała ślimaka. przypuszcza się że mogą w nim żyć nawet kilka lat. U zarażonych psów można obserwować kaszel, duszność, omdlenia i przyspieszenie pracy serca. Rozpoznanie zarażenia opiera się na badaniu plwociny psów lub kału, w któym mogą znajdować się larwy pasożyta. Można także wykonać badanie krwi na obecność antygenów pasożyta.

* Kapilarioza ukłądu oddechowego

Za chorobę odpowiedzialny jest nicień Capillaria aerophila powszechnie występujący u lisów, ale także stwierdzany u psó i kotów. Dorosłe nicienie umiejscawione są w płucach i oskrzelach, gdzie produkują jaja, któe odksztuszane ze śluzem i plwociną, połykane i wydalane z kałem. Jaja w środowisku zewnętrznym stają się inwazyjne po około dwóch miesiącach. Z połkniętego jaja uwalniana jest w jelitach larwa, która przebija ścianę jelita, wraz z krwią wędruje do płuc i tam dojrzewa. Przy intensywnej inwazji obserwuje się zapalenie płuc i/lub oskrzeli, wyniszczenie, niedokrwistość, kaszel, duszności. Rozpoznanie zarażenia polega na wykonaniu badań kału i poszukiwaniu charakterystycznych jaj.

* Kapilarioza dróg moczowych

Psy i psowate zarażają się nicieniem przez zjedzenie żywiciela pośredniego którym zwykle są dżdżownice zawierające inwazyjne larwy pasożyta. U zarażonych psów obserwuje się częste oddawanie moczu, ból przy oddawaniu moczu, krwiomocz. Rozpoznanie opiera się na badaniu mikroskopowym osadu moczu.

compost_worm

* Włośnica

Dobrze znana choroba ludzi i zwierząt mięsożernych, wszystkożernych a nawet roślinożernych. Larwy pasożyta umiejscawiają się głownie w tkance mięsniowej, która w postaci surowej jest źródłem zarażenia. Do zarażenia dochodzi poprzez zjedzenie mięsa z larwami włośni. W początkowej fazie zarażenia u psa może pojawić się gorączka oraz biegunka. Z czasem otorbione larwy w mięsniach ulegają zwapnieniu, wówczas pojawiają się bóle mięsniowe i sztywnośc mięśni oraz problem z motoryką. Mięso dopuszczone do sprzedaży jest przebadane na obecność włośni. Większy problem stanowią dzikie zwierzęta lub ich tkanki, które nie były badane w kierunku włośnicy. Dlatego nie zaleca się podawania psom surowego mięsa, szczególnie nieznanego pochodzenia.

[Lek.Wet. Dawid Jańczak. Instytut zdrowia publicznego- państwowy zakład higieny, zakłąd parazytologii]

Źródło: Pies 1 (365) 2017.

Pasożyty psów- Przywry

Opistrochoza

Jest rzadko spotykaną chorobą wywoływaną przez małą przywrę kocią Opistrochis felineus, która lokalizuje się w przewodach żółciowych wątroby żywicieli ostatecznych (kotów, psów, lisów). Cykl rozwojowy przywry jest złożony i związany ze środowiskiem wodnym. Jaja przywry wydalone z kałem zarażonych psów lub kotów muszą trafić do wody, gdzie zostają zjedzone przez wodne ślimaki.

Let's go all out to celebrate

W ciele ślimaków rozwijają się różne stadia larw pasożyta: miracydia, sporocysty, redie i cerkarie. Cerkarie opuszczją ciało ślimaka, a nastepnie wnikają do ciała kolejnego żywiciela pośredniego- ryby (głównie płoci, leszczy). W mięśniach ryby powstają metacerkarie, które się inwazyjne dla żywicieli ostatecznych. Do zarażania dochodzi poprzez zjedzenie surowegio lub niedogotowanego mięsan ryb. Przy małej inwazji pasożytów, nie obserwuje się objawów klinicznych. Dużą liczba pasożytów w wątrobie może powodować stany zapalne wątroby, żółtaczkę lub wodobrzusze. Diagnostyka zakażenia przywrą kocią opiera się na mikroskopowym badaniu kału.

[Lek. Wet. Dawid Jańczak, Instytut zdrowia publicznego- państwowy zakład higieny, zakład parazytologii]

Pasożyty psów- pierwotniaki

Witajcie,

Słowem wstępu w tkance nerwowej, wątrobie i sercu może umiejscawiać się pierwotniak. Neospora caninum. We krwi może pasażytować bardzo niebezpieczna Babesia canis, wywołująca powszechnie znaną babeszejozę. Wśród przywr na uwagę zasługuje przywra kocia Opistorchis felineus pasożytująco u kotów, a także u psów i lisów. Zdecydowanie najwięcej wśród pasożytów tkanek i narządów można uwzględnić nicienie skórne i sercowe z rodzaju Dirofilaria, nicień sercowy Angiostrongylus vasorum, nicień układu oddechowego Capillaria aerophila, nicień układu moczowego Capillaria plica. W tkance mięsniowej psów karmionych surowym mięsem dzikich zwierząt, które nie były badane pod kątem włośnicy mogą ulokować się nicienie z rodzaju Trichinella.

PIERWOTNIAKI

1) Neosporoza
Chorobę wywołuje Neospora caninum, pierwotniak zaliczany do tej samej grupy co Toxoplasma gondii występująca u kotów. Psy oraz psowate zarażają się neosporozą zjadając pasożyta. Żywicielami pośrednimi mogą być bydło, owce, kozy, konie, dzikie zwierzeta. Szczególnie owce i kozy zarażone Neospora caninum. W tkankach żywicieli pośrednich znajdują się cysty pasożyta, z których po zjedzeniu przez psa uwalniane są w jelitach formy inwazyjne, tzw. zoity. Wnikają one do białych krwinek i wraz z krwią rozprzestrzeniają się po całym organizmie. Głównie wnikają do układu nerwowego, serca i wątroby. Zoity mają też zdolność przenikania przez łożysko. Jeśli suka zarazi się neosporozą w trakcie ciąży, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zoity przenikną do rozwijających się płodów, co może zakończyć się nawet poronieniem. Jeśli dojdzie do porodu, zarażone szczenięta zwykle chorują.

Neospora01

W przebiegu choroby u szczeniąt obserwuje się zaburzenia neurologiczne w tym porażenia i drgawki, zaburzenia ruchu, a także zaniki mięsniowe. Psy mogą być zarówno żywicielem pośrednim jak i ostatecznym pasożyta. Neospora caninum rozwija się także w nabłodnku jelitowym psów, gdzie przechodzi cykl rozwojowy z wytworzeniem oocyst. Są one wydalane wraz z kałem do środowiska, gdzie dojrzewają i stają się inwazyjne dla wielu zwierząt w tym także psów.

Fig-1-Life-cycle-of-Neospora-caninum-From-Dubey-JP-Review-of-Neospora-caninum-and

Z badań eksperymentalnych nad rozwojem pasożyta wynika, że w warunkach naturalnych pierwotniak ten posiada dwóch żywicieli. Żywicielem ostatecznym jest pies, w organizmie którego pierwotniak przechodzi rozwój płciowy prawdopodobnie w nabłonku jelitowym. Zarażony pies wydala do środowiska oocyty, które stanowią materiał zakaźny dla żywicieli pośrednich, którymi najczęściej są zwierzęta roślinożerne, rzadziej inne zwierzęta. Zakażenie żywiciela pośredniego, którym może być krowa lub inne zwierzę, np. owca, koza, a także pies, następuje drogą pokarmową po zjedzeniu paszy zanieczyszczonej psim kałem. Źródłem zakażenia żywiciela ostatecznego mogą być błony płodowe, poronione płody, wody płodowe. Po zjedzeniu oocyt przez żywiciela pośredniego uwalniają się z nich zoity, gwałtownie dzielące się, które wędrują do narządów i tkanek, między innymi do układu nerwowego, układu rozrodczego, dobrze ukrwionych mięśni. Podkreślić należy, że możliwe jest także zarażenie potomstwa poprzez łożysko, a także za pośrednictwem mleka, tj. drogą laktogenną.

2) Babeszejoza

O Babeszejozie pisałam już TUTAJ. 

Jest to obecnie chyba najbardziej znana choroba wśród właścicieli psó. Ma ona bowiem bardzo cięzki przebieg i późno zdiagnozowana często kończy się śmiercią naszych czworonogów. Babeszejozę wywołują pierwotniaki Babesia. W Polsce u psów stwierdzany jest gatunek Babesia canis. Pasożyt przenoszony przez kleszcze Dermatocentor reticulatus oraz Ixodes ricinus. Nie trzeba spoecjalnie jechać do lasu aby złapać kleszcza. Znajdują się one w miastach również w bardzo masywnej ilości. Do zarażenia dochodzi poprzez wniknięcie pierwotniaka wraz ze śliną kleszcze. pasożyt we krwi psa ulega przekształceniom i podziałom komórkowym we wnętrzu erytrocytów. Po podziale opuszcza krwinki i atakuje kolejne. Babeszejoza może przebiegać w postaci ostrej, nadostrej lub przewlekłej. Objawy, które powinny nas zaniepokoić sto senność, brak apetytu, osowiałość, wymioty. Niekiedy mocz zarażonych pierwotniakiem psów przybiera kolor rdzawy lub ciemnobrązowy, wówczas należy jak najszybciej udać się do lekarza weterynarii.

B9781437707953000752_f75-01-9781437707953

W badaniach laboratoryjnych chorych psów bardzo specyficzne są niedokrwistość, obniżona liczba płytek krwi oraz białych krwinek (głownie neutrofili). Zakażenie można potwierdzić badaniem mikroskopowym krwi i wykryciem form pierwotniaka w czerwonych krwinkach lub badaniem przy użyciu PCR (łańcuchowa reakcja polimerazy). Późno rozpoznana choroba może zakończyć się śmiercią w skutek niedotlenienia i rozwoju niewydolności nerek. 

Wiedząc, że kleszcze są wektorem pasożyta powinniśmy zabezpieczać psy przed nimi przez cały rok. Niestety mroźne zimy nie powodują wymarcia pierwotniaka.

Strzyżaki

 

Strzyżaki (Lipoptena spp.) Muchówki, prawie jak kleszcze.

Przeglądając internet w kierunku znalezienia ciekawego tematu na bloga ale związanego z psami, natknęłam się przypadkiem na temat Strzyżaka.
Z tego co udało mi się dowiedzieć rodzina strzyżaków jest bardzo duża. Jak wszystkie tego typu małe paskud- jest paskudny i upierdliwy.

Wikipedia dzieli się swoja wiedza na temat strzyżaka w następujący sposób:  gatunek owada z rodziny narzępikowatych, rzędu muchówek. Pospolicie występuje na obszarach o klimacie umiarkowanym w Europie, północnych Chinach i na Syberii, został także zaintrodukowany do Ameryki Północnej.

Z tego co zdążyłam się zorientować, aktywne są jesienią, „Jesień jest bardzo przyjemna: las z żółciami i odrobiną czerwieni wygląda ciekawiej niż latem. Poza tym trochę liści już opadło i widać więcej. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to zwierzę, a raczej te zwierzęta. To zwierzę nie tyle mnie bierze, ile obłazi dziesiątkami, gdy tylko wejdę do lasu. Chodzi o strzyżaki. Które dokładnie, nie wiem, ale prawdopodobnie obłażą nas już na większej części obszaru Polski dwa gatunki. Jeden to strzyżak jelenica, zwany też sarnim. Drugi zaś, Lipoptena fortisetosa , nie ma polskiej nazwy, a pojawił się w naszym kraju pod koniec lat 80. ubiegłego wieku. Rozpoznanie tych gatunków przez zwykłego zjadacza chleba jest niemożliwe. Mimo że jelenica jest nieco większy, to żeby być tego pewnym, i tak trzeba dobrego mikroskopu – zasadnicza różnica to liczba włosków na śródpiersiu.”

[http://wyborcza.pl/1,145452,19009288,to-zwierze-mnie-bierze-strzyzaki-mnie-oblaza.html]

Fińskie badania wskazują, że mogą one przenosić pewną chorobotwórczą bakterię zwaną Bartonella schoenbuchensis wywołującą nieprzyjemne zmiany skórne. Jednym słowem nic przyjemnego. Najprostszy opis strzyżaka to po prostu kleszcz ze skrzydłami. One nie dość, że potrafią latać, to jeszcze dzięki spłaszczonemu ciału potrafią wcisnąć się niemal wszędzie. Żadne ubranie przed nimi nie zabezpieczy, bo wejdą przez najmniejszą szczelinkę. Gorzej, bo czasami potrafią pchać się pod powiekę i wtedy są wyjątkowo nieprzyjemne. Mało tego, gdy już na nas wylądują i za pomocą łapek zaopatrzonych w haczyki uczepią się włosów, to bardzo trudno je wyciągnąć. Do tego spłaszczone ciało i twardy pancerzyk jak u kleszczy powoduje, że rozgnieść je jest dość trudno.

Strzyżak jelenica

To małe stworzonko spotkałem będąc nad jeziorem, otoczonym przez lasy Trzeba przyznać, że kiedy wyląduje na kimś, jest bardzo ruchliwe (Cud, że udało mi się mu zrobić tą fotkę na moich spodniach). Na pierwszy rzut oka, osoba która zbytnio mu się nie przyjrzy może go pomylić z kleszczem W odróżnieniu od kleszcza, ma jednak sześć nóg, trzyczęściowe ciało, i skrzydła, jak owad a nie roztocz, którą jest kleszcz. Choć akurat z tymi skrzydłami, sprawa nie jest taka prosta. Muchówki te, latając po lesie szukają dużych ssaków takich jak jelenie, sarny, dziki, choć nie pogardzą również i nami. Kiedy znajdą się na ciele, ich skrzydła automatycznie odłamują się, gdyż spełniły już swoje zadanie. Teraz owadowi zależy jedynie na tym, by znaleźć szybko odpowiednie miejsce, i wbić się w ciało swoją kłujką, by móc zacząć ssać krew. Strzyżaki dodatkowo często tworzą chmary, które mogą być wyjątkowo dokuczliwe (O czym wiele razy przekonałem się na własnej skórze), szczególnie gdy włażą w włosy, skąd trudno je wytrzepać, a nawet jak się już je złapie, trudno im zrobić krzywdę. Dzieje się tak za sprawą klasycznych przystosowań tego stworzenia do pasożytniczego trybu życia, czyli pazurkom na odnóżach, którymi mogą mocno wczepić się np. w włosy, oraz mocno zbudowanemu, chitynowemu oskórkowi, pokrywającego całe ciało owada.

[https://skorpion20.flog.pl/wpis/1797213/strzyzak-jeleni–mucha-jak-kleszcz]

1797213_strzyzyk-jeleni--mucha-jak-kleszcz

[https://skorpion20.flog.pl/wpis/1797213/strzyzak-jeleni–mucha-jak-kleszcz]

 Co prawda, strzyżaki nie są dobrymi lotnikami, ale ze swych czatowni potrafią przelecieć kilkadziesiąt metrów. Gdy tylko znajdą się w gęstej sierści, tracą swoje skrzydełka i zaczynają żyć niczym wesz. A więc chłepcą krew żywiciela, kopulują i rodzą larwy, ponieważ należą do owadów jajożyworodnych, czyli takich, u których jajo rozwija się w ciele samicy. Jedna samica może dać początek 20-30 larwom. Larwy spadają z ofiary i czekają w ziemi na lato lub wczesną jesień, by się przepoczwarzyć i zaatakować. Bardzo długo potrafią też trzymać się dorosłe owady. Bez jedzenia wytrzymują nawet do 50 dni, a siedzieć na jeleniu potrafią do 10 miesięcy! Nawet w mroźnej Finlandii odnajdowano strzyżaki na reniferach w marcu, co oznaczało, że przetrwały na swych żywicielach zimę. A ile może ich siedzieć na takim biedaku, który próbuje się ich pozbyć, tarzając się i gryząc? Rekord należy do pewnego fińskiego łosia, na którym naukowcy naliczyli 17 tysięcy strzyżaków.

[http://wyborcza.pl/1,145452,19009288,to-zwierze-mnie-bierze-strzyzaki-mnie-oblaza.html]

Podobno strzyżaki atakują ciemne ubarwienie, jest więc dla naszych Goldenów szansa bo z reguły są jasne. Obalamy też mit nt. kleszczy. Kleszcze nie rozpoznają kolorów nie ma więc znaczenia, że ubierzesz się do lasu na ciemno aby nie „wabic kleszczy”.

Jeśli zaciekawił Cię materiał, lub chciałbys podzielić się jakimś doświadczeniem, pisz śmiało 🙂

Pozdrawiam,
Edyta

Zawód weterynarza od zaraz- jak nie diagnozować przez internet!

Witajcie,

I teraz pytanie do Was? Kto pisze na forach internetowych? Te osoby, u których lekarz dokładnie wytłumaczył co i jak… czy te, które nie uzyskały wystarczających informacji?

darmowe-zdjecia-1

Pies choruje, jest apatyczny, ma nagłe dolegliwości, niepokoją nas wyniki badań czy też zauważamy jakieś zmiany w zachowaniu, a w zasadzie cokolwiek co mogłoby w nas wywołać obawy o zdrowie naszych czworonożnych podopiecznych… Co robisz?* Szukasz rozwiązania na własną rękę? Pytasz znajomych, rodziny? Odpalasz internet i googlujesz? Rejestrujesz się na forach lub logujesz na tych na których jesteś zarejestrowany? Piszesz na grupach na FB szukając odpowiedzi na pytanie? Czy zapinasz psa na smycz i biegniesz do wterynarza?

*Niepotrzebne skreślić.

Możliwości jest wiele, prawda? Kto z Was, przyznać mi się tu szybciutko- korzystał z porad w sprawie zdrowia przez internet? Domyślam się, że jest nas sporo. Tak zgadza się, ja też tak robiłam. I dalej robię. przy dolegliwościach różnego rodzaju, szukam informacji w internecie.

No dobrze, więc skoro już wiemy jak byśmy się zachowali, przeanalizujmy taką sytuację…

Zaraz, wróć, od początku. Skąd pomysł na ten post? A stąd, że zazwyczaj nie biorę udziału w tego rodzaju „diagnozach internetowych”, jednakże tym razem byłam o to poproszona. Wiadomo, zrozumiałe- jak siła wyższa to i wszędzie szukamy pomocy, a może ktoś inny ma podobne doświadczenie i wpadnie na pomysł szybciej niż lekarz? A bo to, mało jest sytuacji, kiedy (nie odejmując kompetencji wszystkim) lekarz weterynarii jest, mówiąc delikatnie „taki sobie” i irytuje nas brak jego zaangażowania albo szukanie rozwiązania tam gdzie go nie ma? Zdarza się, prawda? W końcu jedną z najwazniejszych rzeczy w posiadaniu psa- to mieć dobrego weta!

No to, teraz powracając do tematu, zostałam poproszona o możliwą pomoc, bardziej pod kątem, doświadczenia „Czy spotkałam się z taką sytuacją gdzie pies ma takie i takie objawy”. Pomyślałam, podałam swoje propozycje i ok. Jednakże zainteresował mnie wątek. Symptomy były poważne, pierwsze diagnozy obalone przez weterynarza, no to szukaj wiatru w polu, psu się nie poprawia. Po kilku dniach pieseczek dalej chorował. Na szczęscie zrobiono wyniki krwi. Wyniki krwi, szybko przejżałam (no skoro już zainteresował mnie ten wątek, byłam ciekawa- dla własnego doświadczenia- co to może być) wynik i myślę sobie jasna cholera, nie ciekawe, bardzo nie ciekawie. Wiec udzialiłam się w dyskusji, gdzie właściciele – szukali (można to tak nazwać) poniekąd- informacji co to może być. Wyszukałam nawet publikacji naukowej na ten temat (lubie mieć twarde dowody, a nie jakieś takie pitu pitu) przesłałam, napisałąm jeszcze raz co to może być i co ja bym zrobiła. I okej.

Jednocześnie właścicielka pieska, jak się okazało nie przekazywała nam (może nie mogla poprostu bo sama miała utrudnione zadanie) wszystkich informacji. Wszystko to spowodowało dwie rzeczy. 1) Sytuacja psa była poważna, a wszyscy chcieliśmy pomóc. 2) nie mieliśmy pełnych danych przez co byliśmy skołowani i wprowadzeni w błąd. Skutkowało to tym, że osoby udzielające „pomocy” miały wrażenie, że wterynarz nie ma pojęcia co psu jest, podaje psu cyt. „jakieś leki”, pies ma bardzo słabe wyniki i w dodatku podejżewaliśmy najgorszego- Babeszejozy. O Babeszejozie pisałąm TUTAJ. Jak wiecie w przypadku tej choroby, należy działać błyskawicznie. Nie ma czasu na zastanawianie sie weta „hmmmm co tu zrobić” bo liczy się każda godzina.

Ponaglaliśmy więc właścicielke aby czym prędzej udała się do weta, zrobić rozmaz i podać lek- jeśli rozmaz potwierdzi choroby odkleszczowe. Przerażeni, czekaliśmy. Jak się po chwili okazało piesek już od kilku dni dostawał „jakiś lek” i włąśnie w kierunku chorób odkleszczowych.

Poprostu, nie mieliśmy pełnych informacji i stąd całe zamieszanie w okół sprawy.

Jaka lekcja z tego płynie? Po pierwsze szukajcie informacji ze sprawdzonych źródeł, najlepiej jakieś publikacje medyczne- czesto są to bazy naukowe. Pytajcie weterynarza o wszystko, nie dajcie się zostawić w takiej „bezwiedzy”. Jeśli pytacie na forach czy w innych miejscach w internecie o porady, to udzielajcie pełnego kompletu informacji. To pomaga w dwie strony. Bo zawsze ktoś, kto ma doświadczenie w danym kierunku może podsunąc rozwiązanie- a dla was to lepiej bo „hura” wiemy co dolega. Jednakże przede wszystkim w razie jakichkolwiek wątpliwośći radzę bezwzględnie zasięgnąc porady lekarza weterynarii. 

Dobry weterynarz to podstawa, w końcu psy nie mówią i nie piszą smsów.

Szukanie informacji jest normalnym zachowaniem, jednak nie można sugerować się  tylko tym co ludzie napiszą lub podpowiedzą- jeśli nie są fachowcami w danej dziedzinie. W dziedzinie zdrowia psów- fachowcem jest weterynarz.

Podsumowując:
1) w razie wątpliwości idź do weterynarza
2) pytaj, szukaj ale podawaj pełne informacje nie wprowadzając w bład innych (tym samym wprowadzasz w błąd siebie- ludzie podają Ci wtedy błędne rozwiązania)
3) szukaj w ksiązkach, publikacjach naukowych, na sprawdzonych stronach z gruntowną wiedzą

Pozdrawiam,
Edyta

PS. Jeśli podobał Ci się wpis, udostępniaj i komentuj. Dzięki!

Golden Retriever, a skręt żołądka!

Witajcie,

 

symptomy są bardzo charakterystyczne warto się podzielić aby być może komuś pomóc w przyszłości- rozpoznać dolegliwość.

Jakie są to objawy?

* dyszenie
* ślinienie
* niepokój
* bojaźliwy wzrok
* sztywny, ociężały chód
* nagłe osłabienie
* odruch wymiotny bez zwracania treści żołądka
* nagłe powiększenie jamy brzusznej, szczególnie po lewej stronie
* odbijanie gazów

18953218_1035952646542155_1114075865465532079_o

Właściciela zaniepokoiło zachowanie psa, od kilku godzin próbował zwymiotować, nie miał apetytu, nie chciał pić wody, dyszał i był bardzo niespokojny. Po takim opisie, szybko zapisałem adres i biegiem ruszyłem do samochodu. Obawiając się skrętu żołądka, pędziłem na złamanie karku na drugi koniec miasta. Niestety oba przypadki skończyły się tragicznie. W tej chorobie każda minuta jest na wagę złota.
Skręt żołądka jest śmiertelnie niebezpiecznym schorzeniem, które najczęściej dotyczy psów dużych i olbrzymich. Zazwyczaj są ta psy starsze, które łapczywie spożywają pokarm. Intensywny ruch zaraz po posiłku dodatkowo zwiększa ryzyko wystąpienia choroby. W jej przebiegu dochodzi do skręcenia się żołądka wokół własnej osi, dlatego jego wypełnienie i nagłe ruchu ciała mogą spowodować tragiczny obrót.
W konsekwencji treść w żołądku zostaje uwięziona gdyż skręcają się przełyk i odźwiernik. Powoduje to gromadzenie się gazów i namnażanie bakterii, żołądek jest pompowany jak balon, który uciska wszystkie narządy jamy brzusznej. Ucisk powoduje ból i zaburzenie krążenia, w tym samym czasie bakterie produkują toksyny zatruwające cały organizm. Cała ta kaskada zmian w efekcie powoduje bardzo bolesną śmierć.
W myśl idei „ lepiej zapobiegać niż leczyć”, możemy minimalizować ryzyko wystąpienia skrętu.
Po pierwsze, nie karmmy psa tuż przed spacerem.
Po drugie, jeżeli nas pies opróżnia miskę z prędkością światła, dzielmy mu jedną duża porcję na kilka mniejszych. Dodatkowo w sklepach zoologicznych możemy kupić miskę, która celowo spowalnia przyjmowanie pokarmu.
Po trzecie, możemy wykonać zabieg – gastropeksję. Polega on na profilaktycznym przyszyciu ściany żołądka do mięśni skośnych brzucha. Dzięki czemu umocowany żołądek nie ma szans na skręt. Jest to zabieg rutynowy, prosty, niestety nie tak popularny jak sterylizacja.

 

[https://www.facebook.com/RVetPogotowie/]

 

Pamiętajmy, w przebiegu tej choroby liczy się każda minuta. Jeżeli chociaż przez ułamek sekundy podejrzewamy skręt żołądka u naszego psa niezwłocznie udajmy się z nim do lekarza weterynarii. 

Czynniki, które mogą wpłynąć na pojawienie się schorzenia to głównie:

* Łapczywe jedzenie posiłku przez psa, połykanie dużej ilości powietrza
* Intensywny wysiłek zaraz po jedzeniu (bieganie, spacer, skakanie, zabawa, itp.)
* Waga – częściej od innych chorują psy ważące powyżej 50kg lub te, u których stwierdzono niedowagę (brak tkanki tłuszczowej utrzymującej żołądek)
* Płeć – częściej chorują psy niż suki
* Bardzo obfity posiłek zaraz po głodówce
* Jedna duża porcja jedzenia na cały dzień, zamiast posiłek podzielony na kilka mniejszych porcji skarmianych w ciągu dnia
* Wąska i głęboka klatka piersiowa
* Psy powyżej 7. roku życia są bardziej narażone na skręt żołądka niż psy młodsze

Pojawiły się także wyniki badań, wykonanych na Purdue University i opłaconych przez Fundację Zdrowia Psów przy Amerykańskim Kennel Klubie w roku 2000, które mówią, że, wbrew obiegowej opinii, podawanie jedzenia psu z podwyższenia zwiększa ryzyko wystąpienia skrętu aż o 200%!

Co robić, by zminimalizować ryzyko wystąpienia omawianego schorzenia?

* Trzeba zapewnić psu całkowity spokój podczas posiłku
* Należy karmić psa małymi porcjami (2-3 razy dziennie) wysoko przyswajalną karmą dobrej jakości
* Nie należy zachęcać psa do jakiegokolwiek wysiłku fizycznego bezpośrednio po jedzeniu

Pamiętajmy, by zawsze, gdy mamy podejrzenia co do możliwości wystąpienia skrętu żołądka u naszego psa, jak najszybciej udać się po pomoc do weterynarza. Tylko w ten sposób możemy uchronić zwierzę przed bolesną śmiercią.

 

 

 

Herpeswirus w kontekście hodowli psów rasowych

Herpeswiroza psów (CH, Canine Herpesvirosis) to choroba występująca na całym świecie, wywoływana jest przez herpeswirus psów typu 1 (CHV-1). Jest szczególnie niebezpieczna dla nowo narodzonych szczeniąt, wraz z wiekiem wrażliwość na chorobę zmniejsza się. Wirus jest wrażliwy na wysoką temperaturę oraz rutynowe środki dezynfekcyjne, szybko ulegając inaktywacji. Na zakażenie wrażliwe są tylko psowate. [1]

 

http://www.dreamstime.com/royalty-free-stock-photo-herpes-virus-structure-image27182865

Psy dorosłe – pod warunkiem ze nie są to samice w ciąży – przechodzą infekcję herpeswirusem bardzo łagodnie. Jedyne objawy jakie można wówczas zaobserwować to lekki, surowiczy wysięk z nosa i z worków spojówkowych, ewentualnie przemijające zapalenie gardła. Natomiast dużo gorzej przedstawia się sprawa gdy mamy do czynienia z infekcją u suki ciężarnej. Infekcja w trakcie ciąży może spowodować albo obumarcie i resorpcje zarodków albo obumarcie i wydalenie obumarłych płodów, czyli ronienia. Czasami niektóre szczenięta mogą urodzić się żywe, ale zwykle i tak giną w ciągu kilku dni po porodzie. Niestety, nie ma żadnych komercyjnych testów którymi moglibyśmy potwierdzić podejrzenie herpeswirozy u suki lub szczeniąt. Leczenie chorych szczeniąt jest wyłącznie objawowe i zazwyczaj nie przynosi żadnej poprawy. [2]

Źródła i drogi zakażenia

  • Do infekcji dochodzi najczęściej przez bezpośredni kontakt z zakażonymi zwierzętami, które wydalają zarazek z wydzieliną z pochwy lub z nosa i gardła przez 2-3 tygodnie od ostrej fazy zarażenia.
  • Noworodki zarażają się podczas porodu przez kontakt z wydzieliną z dróg rodnych, ale możliwe jest również zakażenie już w macicy.
  • W obrębie miotu infekcja szerzy się drogą aerogenną i przez przewód pokarmowy w wyniku kontaktu z zakażonym rodzeństwem lub dorosłymi psami.
  • Pośrednie przenoszenie wirusa jest praktycznie bez znaczenia z powodu krótkiego czasu przeżycia zarazka poza organizmem.
  • Najbardziej wrażliwe na zakażenie są suki w ostatnich 3 tygodniach ciąży oraz szczenięta w pierwszych 3 tygodniach życia.
  • Bardzo niebezpieczne jest zakażenie  utajone, gdyż w czasie immunosupresji wirus może się namnażać, a zwierzę będące nosicielem staje się źródłem infekcji. [1]

Wirus nie jest przenoszony przez ludzi, zakażenie następuje drogą bezpośrednią – a wiec szerzy sie od jednego psa do drugiego lub też drogą śródmaciczną – poprzez łożysko. Z herpeswirusem jest trochę problematyczna sprawa. Jest to wirus, który ma tendencje do tzw. zakażeń latentnych.w skrócie, że wirus przyczaja się, ukrywa się w organizmie gospodarza tak głęboko, że nawet sam gospodarz go nie widzi i nie może w związku z tym z nim walczyć. A wirus sobie siedzi schowany w niedostrzegalnej formie prowirusa w tkance nerwowej. I czeka. Jeśli nadejdzie dogodny moment immunosupresji, tj. znacznego spadku odporności, wtedy wychodzi z ukrycia i buszuje po organizmie wywołując objawy kliniczne. Takim własnie momentem może być – ale nie musi – ciąża u suki. [2]

Patogeneza i objawy kliniczne

Po zakażeniu wirus namnaża się najpierw w jamie nosowej i migdałkach, a następnie po 3-4 dniach wraz z limfocytami dociera do narządów limfatycznych. Okres inkubacji choroby wynosi około 7 dni, a przebieg infekcji zależy od stanu odporności oraz wieku zwierzaka. Bardzo istotna jest również temperatura ciała, ponieważ herpeswirus uwielbia namnażać się w temperaturze nieco niższej niż temperatura ciała dorosłego psa – z tej przyczyny atakuje nowonarodzone szczenięta (niska temperatura ciała, nie w pełni sprawna termoregulacja, niekompletny rozwój układu immunologicznego). Jeszcze prościej jest mu zaatakować szczenięta zaniedbane, niedogrzane, niedożywione, z hipoglikemią. W takich warunkach zarazek może namnażać się bardzo gwałtownie, a infekcja przybiera postać uogólnioną.

Szczenięta do 3 tygodnia życia:

  • nagłe padnięcia bez objawów zwiastunowych; 
  • osłabienie; 
  • wyciek z nosa; 
  • niechęć do ssania; 
  • wybroczyny; 
  • wymioty; 
  • luźny, żółto-zielony kał, niekiedy z domieszką krwi; 
  • bladość błon śluzowych (niedokrwistość); 
  • szczenięta piszczą i są niespokojne; 
  • śmiertelność dochodzi do 80-100% i dochodzi do niej w ciągu 24-48 godzin; 
  • zwierzęta, które przeżyły mogą wykazywać uszkodzenia móżdżku, nerek oraz utratę wzroku. 

Starsze szczenięta:

  • zwierzęta mogą już zareagować gorączką co ogranicza namnażanie wirusa; 
  • brak apetytu; 
  • żółtawa biegunka; 
  • bolesność powłok brzusznych; 
  • większość zwierząt przeżywa, ale rozwija się wspomniane wcześniej zakażenie latentne; 
  • mogą wystąpić powikłania w formie zaburzeń koordynacji, głuchoty lub ślepoty 

 

U zwierząt dorosłych, nie ciężarnych

U zwierząt dorosłych, nie ciężarnych, zakażenie ogranicza się do miejscowej infekcji dróg rodnych (owrzodzenia i wybroczyny na zewnętrznych narządach płciowych) lub oddechowych (lekkie zapalenie błony śluzowej nosa i gardła), najczęściej jednak nie daje objawów klinicznych i przechodzi w zakażenie latentne.

U suk ciężarnych

U suk ciężarnych przebieg zakażenia zależy od okresu ciąży. Zakażenie w jej końcowym okresie może skutkować uogólnieniem infekcji i dotarciem wirusa do dróg rodnych i łożyska, co kończy się śmiercią i resorpcją płodów, ronieniami, rodzeniem szczeniąt niezdolnych do życia. Zaburzenia te dotyczą samic, które zetknęły się z CHV-1 w końcowym okresie ciąży po raz pierwszy, natomiast suki serododatnie najczęściej rodzą zdrowe potomstwo, a ich siara zawiera z reguły przeciwciała chroniące miot przed zachorowaniem.

Rozpoznanie

  • wywiad; 
  • badanie kliniczne; 
  • badanie sekcyjne; 
  • badanie wirusologiczne; 
  • badanie serologiczne (miano przeciwciał w surowicy). 

Herpeswiroza powinna być brana pod uwagę w każdym przypadku zachorowań nowo narodzonych szczeniąt, przebiegających z wysoką śmiertelnością i dla ochrony w przyszłości należy wykonać badania w kierunku tej choroby.

Zwalczanie

Nie istnieje leczenie przyczynowe choroby, a ze względu na gwałtowny przebieg leczenie objawowe również nie zwiększa szans przeżycia. Jedyne co możemy zrobić to zapewnić szczeniętom optymalne warunki utrzymania oraz stymulować odporność nieswoistą. Pomocna może być iniekcja surowicy ozdrowieńców (najlepiej suki, która niedawno straciła potomstwo z powodu herpeswirozy), ale tylko wtedy, jeśli zostanie podana przed uogólnieniem zakażenia. 
Dostępna jest szczepionka, którą podaje się samicy w okresie cieczki lub kilka dni po kryciu, a następnie w końcowym okresie ciąży. Zabezpiecza to szczenięta przed chorobą w pierwszych dniach życia.

Wszystkie zwierzęta u których przed okresem krycia wystąpiły objawy chorób układu oddechowego lub rozrodczego nasuwające podejrzenie herpeswirozy należy badać w tym kierunku (wymazy z nosa i zewnętrznych narządów rodnych). [1]

Herpeswirus dość łatwo przenosi się z jednego psa na drugiego – oczywiście pod warunkiem że jeden z nich aktywnie wydala wirus z wydzielinami (łzami, wydzieliną z nosa, wydzieliną z pochwy, wydzieliną z napletka). Tak wiec krycie  nie jest jedyną drogą zakażania się innych psów. Natomiast pies/suka zakażony/a  latentnie (a wiec taki u którego wirus śpi sobie w formie prowirusa) nie zaraża!

LECZENIE
Nawet już po wystąpieniu pierwszych objawów u szczeniąt , hodowca może podjąć działania zmniejszające śmiertelność noworodków , przede wszystkim zapewniając im odpowiednią temperaturę otoczenia .
-Ważne jest osuszenie i ogrzanie noworodków dostępnymi metodami ( wytarcie do sucha , a następnie okrycie szczeniąt lub umieszczenie w cieplarni dla noworodków , w inkubatorze , pod lampą podczerwoną , czy na macie grzejnej ).Zabiegi te utrzymać temperaturę ciała szczeniąt powyżej 37 stopni C oraz ograniczyć ryzyko wystąpienia hipotermi spowodowanej parowaniem płynu owodniowego i wylizywaniem szczeniąt przez sukę .Ogrzewanie szczeniąt zwiększa ich przeżywalność , ograniczając namnażanie wirusa oraz pobudzając ich odporność niespecyficzną .
-W przypadku wystąpienia hipotermii , umieszczenie szczenięcia na 3 godziny w inkubatorze ( temp 38,7 st C, wilgotność 80% zyskuje się przez wstawienie naczynia z wodą ) pozwala ograniczyć ryzyko paraliżu jelit oraz odrzucenia przez matkę.
Zawsze w razie konieczności podawania pokarmu przez sondę przełykową , szczenie należy koniecznie ogrzać przed karmieniem .
-Podanie szczeniętom dootrzewniowo surowicy pochodzącej od uodpornionej matki ( np. suki która niedawno straciła miot ) jest zazwyczaj działaniem zbyt póżnym aby możliwe było uzyskanie zadowalających efektów.Natomiast wydaje się uzasadnione wykonanie iniekcji tuż po porodzie .
-W hodowlach gdzie stwierdzono CHV-1 , całkowite wyeliminowanie wirusa jest praktycznie niemożliwe. Szczyt wydzielania wirusa przypada na 4 tydzień po porodzie . Zaleca się zatem odizolowanie w tym okresie zainfekowanych suk oraz ich szczeniąt , od seronegatywnych suk będących w ciąży.
W zakażonych hodowlach, u szczeniąt pochodzących od seropozytywnych matek śmiertelność jest niższa ( przeciwciała o słabym działaniu przekazane wraz z siarą ) niż u szczeniąt urodzonych przez suki seronegatywne .Dlatego działaniami ochronnymi należy objąć przede wszystkim mioty uzyskane od suk zainfekowanych w ostatnim czasie

ZAPOBIEGANIE 
Wirus herpes jest wrażliwy na większość czynników fizycznych ( temp powyżej 37 stopni , promieniowanie UV ) i chemicznych ( enzymatyczne substancje dezynekujące , czwartorzędowe związki amonowe , fenole naturalne i syntetyczne , pochodne formaldehydów ). Jest jednak odporny a niskie temperatury( np, nasienie mrożone ).

Od niedana stało się możliwe szczepienie suk w ciąży przy wykorzystaniu inaktywowanej szczepionki ( dostępna na rynku europejskim od 03 roku Eurican Herpes 205 ). Szczepionka indukuje produkcję przeciwciał anty-CHV-1 ciężarnej suki , przy czym szczyt poziomu przypada na moment porodu ( wysiłek ).Szczenięta zostają zabezpieczone przez przeciwciała pobrane z siarą .

Producent szczepionki Eurican Herpes 205 podaje następujący program szczapień;

1) Pierwsze szczepienie: w okresie cieczki albo 7-10 dni po prawdopodobnej dacie krycia
2) Drugie szczepienie:     1 di 2 tygodni przed spodziewaną datą porodu
3) Szczepienie przypominające: przy każdej ciąży, zgodnie z powyższym programem. [2]

 

jeśli ktoś jest zainteresowany zgłębieniem tematu polecam z całego serca wspaniały artykuł na stronie poniżej:

http://www.swiatczarnegoteriera.republika.pl/a-zdrowie_choroby_plciowe_herpes.html

 

 

 

[1] https://www.vetopedia.pl/article747-1-Herpeswiroza_psow.html

[2] http://www.klubpudla.twojhosting.pl/?p=2919

Pies na wiosnę

Tekst pochodzi w całości z magazynu PIES 1 (361) 2016.

Dermacentor_reticulatus_M_070825

Kiedy nadchodzą cieplejsze dni, niemal wszystkich właścicieli psów aż kusi, żeby przebywać ze swoim pupilem dłużej na powietrzu. Często wyjeżdżamy z miast, aby pies mógł swobodnie pobiegać na otwartej przestrzeni. pamiętajmy, jednak że z reguły wiosną zwiększa się liczba zarażeń.

Warto zwrócić uwagę, że niektóre ektopasożyty i endopasożyty stają się szczególnym zagrożeniem dla psa, nasilającym się właśnie wiosną (co nie znaczy, że schorzenia te nie występują w innych porach roku). O ile wiedza właścicieli z zakresu ektopasożytów i jak i zapobiegać jest względnie duża, o tyle rola endopasożytów jest czesto umniejszana, dlatego warto przypomnieć o nich.

 

Choroby odkleszczowe

Babeszejoza

Choroba krwi wywoływana przez pierwotniaki z rodzaji Babesia. Pierwotniaki te dostają się do krwioobiegu zwierzęcia wraz ze śliną kleszcza, a następnie namnażają się wewnątrz krwinek czerwonych, powodując ich lizę- rozpad, a wskutek tego rozwija się ciężka anemia. Układ immunologiczny stara sie walczyć z inwazją w związku z czym powstają zlepy erytrocytów (krwinek czerwonych), które następnie dostają się do nerek i powodują strukturalne uszkodzenie nefronów- bardzo cienkich kanalików i ich czopowanie. Nastepnie dochodzi do niedotlenienia wszystkich narządów z powodu anemii i zaburzeń w mikrokrążeniu, a także uszkadza się miąższ nerek i inncyh narządów miąższowych. Na tym tle u pacjenta najczęściej rozwija się niewydolność nerek, która przy ciężkim przebiegu choroby może doprowadzić do zgonu. Objawem uszkodzenia krwinek czerwonych oraz nerek może być różnego stopnia krwiomocz (ciemniejsze aż do czarnego).

PAMIĘTAJMY, ŻE PRZECHOROWANIE BABESZJOZY NIE OZNACZA WYKSZTAŁCENIA NA NIĄ ODPORNOŚCI !!!!! PIES MOŻE ZACHOROWAĆ PONOWNIE !!!!!

Leczenie pacjentów chorych na babeszjozę przebiega dwuetapowo. Pierwszym celem terapii jest eliminacja pasożytów z organizmu chorego osobnika, natomiast drugim – zapewnienie lub przywrócenie prawidłowej funkcji układów i narządów oraz terapia niedokrwistości.

Skuteczność leczenia uzależniona jest od prawidłowego rozpoznania choroby – dlatego tak ważne jest umiejętne wykonanie rozmazu krwi, oraz pobranie krwi na tzw. profil podstawowy , który określa najważniejsze parametry morfologiczno-biochemiczne krwi.

W pierwszym etapie choroby, podaje się leki p/pierwotniacze. Gdy rozwija się leukopenia – czyli spadek białych ciałek krwi, a tym samym odporności, wskazane jest osłonowe podanie antybiotyków. Należy również pamiętać o lekach przeciwgorączkowych, podawaniu witamin z grupy B, preparatów ochronnych dla wątroby oraz takich które wymuszają diurezę. Aby zmniejszyć toksyczność leków, ich podanie powinno być poprzedzone nawodnieniem pacjenta – czyli podaniem kroplówki. Czasami konieczna bywa również transfuzja krwi.

Borelioza

Kolejna jednostka chorobowa przenoszona przez kleszcze, która zagraża psom szczególnie na wiosnę. Powodowana jest przez krętki Borrelia burgdoferi sp. Skutkiem zarażenia może być uszkodzenie stawów, nerek, mózgu. Objawami są zaczerwienienie i swędzenie skóry wokół miejsca ugryzienia, oraz kulawizny występujące na skutek zapalenia stawów.

Anaplazma 

Wywoływana przez dwa rodzaje mikroorganizmów: Anaplasma phagocytophilium która atakuje granulocyty krwi, oraz Anaplasma platys, która atakuje płytki krwi. Objawy są niespecyficzne takie jak gorączka, apatia, brak apetytu, bolesność mięśni, problemy w chodzeniu i kulawizny. Wystepują także zaburzenia ze strony układu pokarmowego: biegunki, wymioty, oraz zaburzenia oddechowe, duszność kaszel. U niektórych zwierząt mogą wystąpić zaburzenia krzepnięcia krwi, które objawiają się jako spontaniczne krwawienie z nosa, czy krwawy mocz. Objawy pojawiają się w 1-2 tygodnie od kontaktu z zakażonym kleszczem, dlatego warto zwrócić uwage i być czujnym.

Europejskie odkleszczowe zapalenie mózgu

Choroba wirusowa. Wśród typowych objawów występuje dwufazowa gorączka i objawy neurologiczne: światłowstręt, nadwrażliwość na dźwięki, zaburzenia równowagi, bóle kostno-stawowe, porażenie kończyn, silne bóle i zawroty głowy. Jest to jednostka chorobowa występująca dość rzadko.

Hepatozoonoza

Choroba powodowana przez pierwotniaki, które mogą atakować kości, wątrobę, naczynia włosowate mięśnia sercowego. Do zakażenia dochodzi głównie poprzez zjedzenie kleszcza przez próbujące wydobyć go ze skóry psy.

 Erlichioza monocytarna

Przyczyną erlichiozy monocytarnej są gramujemne bakterie. Jednym z głównych objawów choroby jest zaburzenie krzepnięcia krwi, początkowo widoczne, jako krwotok z nozdrzy psa. Postępująca choroba jest śmiertelnym zagrożeniem .

PROFILAKTYKA

Jest najskuteczniejszą walką z kleszczami. Polega na zapobiegawczym stosowaniu odpowiednich preparatów. N rynku obecne są środki, które mają za zadanie odstraszyć jak i zabić niebezpieczne kleszcze. Do stosowania są płyny „spot on” wylewane w kroplach na kark psa, areozole, obroże przeciw kleszczom i pchłom. Pojawiły się też tabletki doustne- chroniące psy nawet do 3 miesięcy.

Na rynku pojawił się ostatnio nowy środek przeciwko kleszczom, w formie tabletek – Bravecto.  Jak działają i czym różnią się od standardowych preparatów przekiwkleszczowych?

Produkt  zawiera nowość na rynku, innowacyjną substancję czynną – fluralaner, substancję czynna należącą do izoksazolin. Producent podaje, że przeprowadzone zostały badania, które udowadniają, że kleszcze ( Demacentor : reticulatus,variabilis, Ixodes ricinus, Rhipicephalus sanguineus) i pchły ( Ctenocephalides felis ) nie posiadają oporności na tę nową substancję czynną. Badania również dowodzą blisko 100% skuteczności działania tabletki przez okres 12 tyg od podania*.

* w przebiegu badań klinicznych u 1,6% psów wystąpiły objawy niepożądane- którymi były łagodnie wyrażone i przejściowe objawy żołądkowo-jelitowe takie jak biegunka, wymioty, brak apetytu i ślinienie się.

* wykazano bezpieczeństwo w okresie ciąży i laktacji, nie zaleca się podawania psom poniżej 2kg, oraz młodszym niż 8 tyg.

[http://myhovawart.com/warto-wiedziec/kleszcze-choroby-odkleszczowe-psow-zapobiegac-leczyc-zwracac-szczegolna-uwage-wywiad-dr-marta-nowak/]

Dirofilarioza

Choroba, której wektorem są komary. Patogenem jest Dirofilaria repens, ktróra dostaje się do ogranizmu wraz ze śliną komarów. Komar oprócz przenoszenia tego nicienia, bierze udział również w cyklu rozwojowym- bezpośrednio. Larwy pasożyta po przedostaniu się do organizmu zwierzęcia wędrują do tkanki podskórnej gdzie się otorbiają.

Zapobieganie jest analogiczne jak te przeciw kleszczom.

 

lek. wet. Kamil Kędziorek

 

Na Uniwersytecie przyrodniczym we Wrocławiu można wykonać test na tą chorobę. Potwierdzający lub negujący jej obecność.

Jakie kroki podjąć kiedy znajdziemy wbitego w psią skórę kleszcza? Czy samodzielne usuwanie go jest bezpieczne i w jaki sposób należy to zrobić?

  • Po pierwsze nie stosujemy żadnych środków chemicznych, nie smarujemy kleszcza masłem, alkoholem ani innymi substancjami ponieważ zwiększają one ryzyko wydalenia patogenów do krwi żywiciela.
  • Opitego kleszcza lub takiego który rozpoczął dopiero wkręcanie w skórę, ujmujemy pęsetą lub palcami (należy założyć rękawiczki ochronne) i delikatnie wykręcamy.
  • Ważne jest to aby kleszcza usunąć w całości.
  • Miejsce po kleszczu można zdezynfekować.
  • Zawsze po usunięciu tego pasożyta z uwagą obserwujemy psa przez kilka dni.

Nie chodźcie z psem po asfalcie!

 

635716148052329882

 

Absolutnie nie wolno z psem chodzić po rozgrzanym asfalcie!

Tak samo jak nie wolno psa w upały zostawiać w samochodzie, nawet w cieniu, nawet ze spuszczonymi szybami.

Pies się nie poci! Pies się wentyluje tylko poprzez zziajanie! 

Gdyby doszło do przegrzania waszego pupila natychmiast trzeba go wsadzić całego do zimnej wody, w krytycznych sytuacjach jednym ratunkiem są kostki lodu wsadzone do odbytu.

Goldena w gorące upalne dni, najlepiej chłodzić wodą co jakiś czas, okolice karku, łap (opuszek) i brzuch.

Psu do leżenia można dać zmoczony zimną wodą ręcznik. Pamiętajmy o czystej, zimnej wodzie do picia.

Z psem nie wychodzimy w godzinach najbardziej słonecznych. W takie dni spacery rano i wieczorem jak upały miną.

Uważajcie na swoje pupile! Pamiętajcie o tych zasadach.

 

Zdrowie u Golden Retrievera

Golden retriever Hrabstwo Goldenow

 

Dzisiejszy wpis zapoczątkuje moją małą sagę wpisów dotyczących zdrowia u psów rasy Golden Retriever. 

Bo zdrowy pies to szczęśliwy pies…

Dzisiaj zrobimy tylko krótki wstęp do tak obszernego tematu jakim jest zdrowotności naszych złociaków, tym bardziej, że psy tej rasy uznawane są za rasę dość chorowitą- oczywiście będzie to kwestia osobnicza i zależna od każdego z osobna, natomiast jako społeczeństwo- jeśli można tak powiedzieć- Goldeny w większości mają skłonności do chorób różnego rodzaju.

Jeśli zatem planujesz zakup psa tej rasy, ten wpis jest dla Ciebie…

Selektywna hodowla doprowadziła do udoskonalenia pozytywnych cech, ale jednocześnie zwiększyła częstotliwość występowania w populacji genów kodujących określone choroby dziedziczne. Zwykle są to choroby stawów, oczu, oraz układu pokarmowego.  Goldeny są nieco bardziej długowieczne niż inne rasy, żyją mniej więcej 13-15 lat. Nie są jednak wolne od sporej ilości chorób dziedzicznych. Zapobiegać im można tylko przez pieczołowite dobieranie zwierząt hodowlanych. Choroby dziedziczne są na razie nieuleczalne, można psu ulżyć odpowiednio dobranymi środkami farmakologicznymi.

W bardzo wielkim skrócie wygląda to następująco…

DYSPLAZJA BIODROWA

O dysplazji biodrowej napisałam dość długi artykuł Dysplazja stawu biodrowego i łokciowego u psów rasy Golden Retriever. Dysplazja oczywiście jest cechą dziedziczną, ale zależy też od wagi i aktywności fizycznej w okresie rozwoju. Oznaką choroby mogą być słabe mięśnie tyłu i trudności przy wstawaniu. Lekarze weterynarii wspólnie z organizacjami kynologicznymi opracowali system oceny stawów biodrowych, jako kryterium dopuszczania do hodowli. W Polsce i Europie (poza UK) kwalifikuję się według następującego schematu:

A – normalne stawy biodrowe, wolne od dysplazji 
B – prawie normalne stawy biodrowe, wolne od dysplazji 
C – podejrzane, przy czym u dorosłych psów nie uznaje się tego niejednoznacznego wyniku, podczas gdy w innych krajach podejrzenie o dysplazję jest traktowane jako wynik ostateczny. 
D – dysplazja 
E – dysplazja ciężka 

CHOROBY OCZU

U goldenów występuje ryzyko wystąpienia dwóch dziedzicznych chorób oczu prowadzących do ślepoty: katarakty i postępującego zaniku siatkówki (choroby w której występuje stopniowe zanikanie siatkówki). Wszystkie dopuszczane do hodowli psy powinny przejść specjalne badania oczu. Przygotowane są już testy genetyczne, które pozwalają ujawnić nosicieli tych chorób.

OTEOCHONDROZA  

Istotą tej często występującej choroby jest stopniowe obumieranie tkanki chrzęstnej w stawach. Może ona dotknąć dowolny staw, ale u goldenów zwykle atakuje łokciowy. Silny ból sprawia, że pies kuleje, a w późniejszym wieku zapada na artretyzm. Chorobę diagnozuje się na podstawie zdjęcia rentgenowskiego, a leczy operacyjnie usuwając martwą tkankę.    

GŁUCHOTA  

Głuchota nie jest rzadka u starzejących się goldenów. Zmiany dotyczą ucha środkowego i stopniowo zanikającego nerwu słuchowego. Na szczęście goldeny łatwo uczą się komend wydawanych gestem. 

STANY ZAPALNE JELIT  

Goldeny mają znacznie większą skłonność niż inne rasy skłonność do zapalenia okrężnicy i jelita grubego na tle pokarmowym. Chore psy mają śluzowate biegunki, często podbarwione krwią, czasem wymioty. Odpowiednie leczenie i dieta są niezwykle ważne w złagodzeniu przebiegu choroby. 

NIEWYDOLNOŚĆ NEREK

Goldeny mają  skłonność do tej choroby. Wcześnie wykryta pozwoli zapobiec w odpowiedni sposób rozwojowi choroby. Nie leczona prowadzi do śmierci w szybkim okresie czasu. Okresowe badania krwi na poziom mocznika i kreatyniny są w takim razie bardzo wskazane.   

NOWOTWORY UKŁADU POKARMOWEGO

Goldeny mają dużą skłonność do nowotworów żołądka, wątroby, trzustki, śledziony, jelit. Niestety jest to tak przykra choroba, że w zasadzie kiedy właściciel jest w stanie zauważyć objawy i zdecyduje się iść z psem do weterynarza, jest już za późno ponieważ nowotwory są już w zaawansowanym stadium i mogą dawać przeżuty. Jedyną racjonalną rzeczą w takim razie byłoby profilaktyczne prześwietlenie RTG lub USG narządów wewnętrznych. Należy również pamiętać o regularnych badaniach krwi.  Przykro to mówić, ale pies u którego okaże się, że wystąpił nowotwór złośliwy na tych narządach prędzej czy później będzie uśpiony dla jego dobra. Przeżywalność po operacji mniej więcej okres 4 miesięcy.

 Będąc odrobinę bardziej szczegółowym…

Schorzenia typowe dla rasy, które są (lub mogą być) genetycznie uwarunkowane:

  • oczy:
      • kilka rodzajów dziedzicznej zaćmy (katarakta)- niektóre widoczne juz od urodzenia, inne objawiające się poźniej, nawet w wieku kilku lat,
      • schorzenia siatkówki: centralna postępująca atrofia siatkówki, uogólniona postępująca atrofia siatkówki, dysplazja siatkówki, wieloogniskowa dysplazja siatkówki,
      • jaskra,
      • lipidoza rogówki,
      • podwinięcie lub wywinięcie powieki.
  • kości i stawy:
    • dysplazja stawu biodrowego lub łokciowego,
    • panosteitis (stany zapalne kości),
    • osteoathritis (zapalenie kości, wiązadeł i stawów),
    • pęknięcie wiązadła krzyżowego (stawu kolanowego)

Inne schorzenia (najprawdopodobniej pochodzenia genetycznego):

  • schorzenia skóry:
    • atopowe zapalenie skóry, czesto współistniejące z wtórną infekcją staphylococcus intermedius (gronkowiec) i problemami z uszami,
    • astma,
    • egzema,
    • skłonności do alergii.

W tych przypadkach terapia sterydowa daje szybką poprawę, ale jest powodem nawrotów wymagających ponownego stosowania sterydów! Stwarza to błędne koło nawrotów objawów.

  • choroby układu nerwowego:
    • syndrom furii (napady szału, złości),
    • padaczka,
  • choroby układu trawiennego:
    • wzdęcia prowadzące do skrętu jelit,
    • biegunki spowodowane schorzeniami trzustki – niedoczynność, nietolerancja pokarmowa z przerostem flory bakteryjnej jelit,
    • stany zapalne jelit,
    • nowotwory,
    • niedostateczna produkcja soków żołądkowych lub żółci,
  • choroby układu mięśniowego (choroby genetycznie uwarunkowane):
    • miopatie i dystrofie mięśniowe powodujace stopniowy zanik mieśni, a więc możliwości ruchowych

A teraz coś z innej beczki, informację przydatne, bo ważne i bardzo ciekawe…

Miska na podwyższeniu a skręt jelit

Goldeny to rasa predysponowana do skrętu jelit. Jest to przypadłość, która wymaga natychmiastowej interwencji chirurgicznej i niestety dość często kończy się tragicznie.
Jeszcze do niedawna stosowanie stojaków na miski umożliwiających psu jedzenie z poziomu pyska było zalecane przez wielu weterynarzy jako sposób na unikniecia skrętu jelit. Wyniki najnowszych badań wskazują jednak, że przy zastosowaniu takiego podwyższenia ryzyko wystąpienia sktętu jelit wzrasta nawet o 110%. 

Wiek, wzrost a waga goldena (na podstawie książki Brigitte Rauth-Widmann )

WIEK (w tygodniach) Waga dla suki (kg) Waga dla psa (kg)
8 5-6 6-8
12 9-10 10-12
24 20-24 22-25
52 28-34 34-40

 

Powyżej przedstawiłam w kilku słowach ogólny zarys tematyki związanej ze zdrowiem u psów tej rasy.

Jeśli podobał Ci się wpis, proszę powiedz mi o tym. Dziękuję za Twój poświęcony czas. 😉